Nie mogę uwierzyć w to,że jest już mój ukochany kwiecień. Może to przez ten śnieg za oknem? Hm? Mimo wszystko wiem,że to będzie dobry miesiąc. Zrobię wszystko żeby tak było. Będzie więcej uśmiechów, więcej książek, więcej seriali a mniej łez, mniej złości, mniej "czepiania się o byle gówno", mniej wszystkich złych emocji. No i moje urodziny. Jedyne co będzie złego to egzaminy. A na koniec miesiąca chrzciny Julci i osiemnastka Patryka. Wszystko zapowiada się dobrze. Będzie dobrze. Musi być dobrze. To będzie dobry miesiąc. Postanowione.
Niczego tak bardzo nie pragnę jak słoneczka, byłoby tak miło.















