Szkołę jakoś znoszę, mhm.
Przez tą pogodę nie mam na nic ochoty, chcę tylko czytać i leżeć w łóżku. Nie myśleć, przenieść się w inny świat.W weekend jednak nie będzie leniuchowania, trzeba zrealizować plany.
Nie przyznam się,bo wtedy będę słaba. Gdy będę słaba każdy mnie zrani. Więc nie dopuszczam do siebie myśli,że coś jest nie tak. Przecież wszystko jest dobrze. Mimo tej szarości. Nie powiem,że boli, bo jeśli powiem to to się stanie prawdą. Myśli niewypowiedziane na głos umierają. Więc rozmawiajmy o pięknych rzeczach, o tym co nas dobrego czeka. O tym co będziemy robić w weekend, o tańcu do rana i o uśmiechach. Porozmawiamy o książkach, o filmach, o tym co jedliśmy na obiad. Mówmy o tym co nas dobrego spotkało, o 5 z historii, o wspaniałych wakacjach, o tym co nas ostatnio rozśmieszyło. Zapomnimy o smutku a on zapomni o nas. Pójdzie sobie. Odejdzie z naszego życia. A przede wszystkim- nie płaczmy.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz