wtorek, 4 października 2011

Wtorkowy wieczór


W szkole nie zły zapierdol, potem naukaaa.2 godziny korków i  geografia. Teraz siedzę i jakoś mi zimno. Nie chcę zimy. Chcę już lato, w lato zawsze wszystko jest takie łatwe.Nie ma tych problemów, lepiej się śpi i łatwiej wstaje. Monotonia dobija, cały rozkład dnia znam na pamięć. Wstaje, ogarniam się, idę do szkoły, jakoś ją udaje mi się przetrwać i nauka w domu. A wieczorami siedzę i się nudzę. W lato to codziennie się coś dzieje. Ile ja bym dała żeby było tak jak kiedyś... Albo żebym chociaż zapominała to jak było kiedyś dobrze. Może gdybym tego nie poczuła i nie wiedziała,że mogłoby być aż tak dobrze, gdybym nie poczuła 'szczęścia' to teraz tak bardzo nie tęskniła bym za tym wszystkim i nie było by mi tak źle.


Tak często Cię widzę
Choć tak rzadko spotykam
Smaku Twego nie znam
Choć tak często Cię mam na końcu języka





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz